Start Zwiadomienia i wyniki Udany weekend dla szczecińskich żeglarzy w mocno obsadzonych regatach w Poznaniu

Udany weekend dla szczecińskich żeglarzy w mocno obsadzonych regatach w Poznaniu

Drukuj
 
altW dniach 5-7.06. w Poznaniu na wodach J. Kierskiego odbyły się do tej pory najwyżej punktowane regaty w Polsce w sezonie 2009. Z uwagi na mocną obsadę (załogi z 3 kontynentów, w tym z Nowej Zelandii i  Brazylii), impreza została sklasyfikowana jako tzw. Grade 3 Pucharu Świata w matchracingu.

12 załóg podzielono na dwie grupy eliminacyjne, z których wyłoniono 8 ćwierćfinalistów. Wśród nich znalazły się niemal tradycyjnie dwa szczecińskie teamy Artura Pomorskiego (z załogą: Mateuszem Pomorskim i Łukaszem Czają) oraz Patryka Zbroi (z Markiem Borkowskim oraz Mariuszem
Prokopiakiem).

Warto także podkreślić, że w zawodach brało nadto udział, po raz pierwszy na tym poziomie trudności, trzecia szczecińska załoga, kierowana przez Kacpra Tuńśkiego (w składzie z Jackiem Szwedem i Tomaszem Kluczykiem). Co prawda, ambitnym szczecinianom nie udało się dostać do ćwierćfinałów (po wygranej z faworyzowaną załogą brazylijską Bernardo Low Beer'a, zabrakło im tylko jednego zwycięstwa), tak jednak w rozgrywce "pocieszenia" o miejsca 9 - 12 wygrali dość pewnie 3 swoje pojedynki i zajęli ostatecznie 9 miejsce, dobre, jak na silną stawkę konkurentów.

Znakomite warunki atmosferyczne (wiatr wiejący do 15 węzłów) umożliwił organizatorom rozegranie już w sobotę pierwszych ćwierćfinałów. Tutaj los sprawił, że naprzeciw siebie stanęły załogi A.Pomorskiego i P.Zbroi. Walka trwała do dwóch zwycięstw odniesionych przez jedną z ekip (tzw. best-of-three) i jak to już niejednokrotnie bywało pomiędzy "odwiecznymi" konkurentami była niezwykle emocjonująca. Pierwszy wyścig to dość pewne zwycięstwo P.Zbroi. Drugi wyścig, to prowadzenie A.Pomorskiego, który z  uwagi na decyzję arbitrów zmuszony był przyjąć karny obrót. Decyzja o tym manewrze zapadła na samej mecie, na kursie z wiatrem. Konieczność opuszczenia genakera spowodowała znaczne spowolnienie jachtu A.Pomorskiego, co wykorzystała załoga P.Zbroi doganiając konkurentów. Ostatecznie jednak sprawny manewr A.Pomorskiego umożliwił mu wygranie wyścigu dosłownie o centymetry. Był zatem remis 1:1.

Trzeci z ćwierćfinałów, to kolejna emocjonująca walka przedstartowa, w czasie której nie brakowało szybkich manewrów (w tym charakterystycznych circling'ów, w czasie których jachty kręcą kółka w bardzo bliskiej odległości z zamiarem przejęcia kontroli nad przeciwnikiem), równy start i niewielkie prowadzenie P.Zbroi po pierwszej halsówce, który nie oddał go już aż do mety. Ostatecznie wyścigi w tej parze zakończyły się o godz. 19.30 wynikiem 2:1 dla P.Zbroi.

Do półfinałów przeszły również załogi faworytów Marka Stańczyka (Polska) oraz Philipa Robertsona (Nowa Zelandia), a także - po zaciętej walce - Tobiasza Zajączkowskiego, który przegrywając decydujący wyścig z Brazylijczykiem B.Low Beer'em, niejako "rzutem na taśmę".

Z uwagi na najlepszy bilans startów w rundzie eliminacyjnej P.Robertson był uprawniony do wyboru swojego półfinałowego przeciwnika. Zdecydował się na T.Zajączkowskiego, który - trzeba przyznać - prezentował w czasie regat bardzo nierówną formę (wygrał dwa trudne pojedynki w grupie z Markiem Stańczykiem i Patrykiem Zbroją, aby przegrać z niżej notowaną  ambitną załogą Szymona Szymik oraz będącym w zdecydowanie słabszej formie Szymonem Muszyńskim). Wybór okazał się słuszny i nowozelandczycy pewnie (po wygranej 2:0) awansowali do finału. W drugim półfinale P.Zbroja nie dał rady
M.Stańczykowi, przegrywając wyścigi przede wszystkich w rozgrywce przedstartowej. Próba pogoni na późniejszym etapie trasy choć zwłaszcza w drugim wyścigu okazała się dość skuteczna, nie pozwoliła jednak na odebranie M.Stańczykowi pewnego zwycięstwa w tej rywalizacji.

W finale spotkały się zatem w pełni zasłużenie załogi M.Stańczyka i P.Robertsona. Górą okazał się - po zaciętej walce (przegrywał już bowiem 1:2) - M.Stańczyk, zwyciężając przeciwnika 3:2. W małym finale, tj. w walce o 3 miejsce, P.Zbroja powetował sobie półfinałową porażkę i wygrał z T.Zajączkowskim. Ostateczna kwalifikacja regat JKW International Match Race wygląda zatem następująco:

1.Marek Stańczyk - NAUTINER YACHTS
2.Phil Robertson (NZL) - WAKA RACING
3.Patryk Zbroja - YACHT - RACING
4.Tobiasz Zajączkowski - PMT TECH TEAM
5.Artur Pomorski - Tradewinds Sailing Team
6.Bernardo Low-Beer (BRA) - Zanimal Tim ICRJ
7.Katarzyna Pic - LADIES PMT TEAM
7.Jakub Pawluk - C.O.I. ST
9.Kacper Tuński- SZCZECIN - ERMA Sp.Zo.o.
10.Szymon Szymik - Bielmar Racing Team
11.Maciej Cylupa - MT PARTNERS
12.Szymon Muszyński - simondesigner.com

Więcej na www.polishmatch.pl.

Warto przypomnieć, że Polish Match Tour i meczowy puchar świata już w lipcu zagości w Szczecinie, gdzie w dniach 4-5.07 na wodach Jeziora Dąbie odbędą się regaty Grade 4, będące eliminacją do głównej imprezy Grade 3 (10-12.07), która odbędzie się przy Wałach Chrobrego w samym centrum Szczecina.

Auto fotografii: Robert Hajduk

alt
Zmieniony: wtorek, 09 czerwca 2009 16:49  

Nowy portal dla żeglarzy
Rejsuj.pl

Szukaj


Odwiedziło nas:

mod_vvisit_counterDzisiaj122
mod_vvisit_counterW tym miesiącu9663
mod_vvisit_counterOgółem165715