Mają swoją tradycyjną oprawę i tradycyjne logo, w które teraz – na cztery lata – wpisany jest nasz Szczecin, główny sponsor słynnych międzynarodowych regat The Tall Ships’ Races’2010. Cała regatowa flotylla – w tym sześć jednostek ze Szczecinem na rufie (o czym już pisałem) – walczy od wtorku właśnie na wodach Morza Północnego, w pierwszym wyścigu, pomiędzy Antwerpią i duńskim Aalborgiem, potem będzie etap towarzyski, z Aalborga do norweskiego portu Kristiansand, i drugi wyścig – z Kristansand do angielskiego Hartlepool, z finałem w dniu 10 sierpnia.
Logo regat – jak wspomniałem – ma swój stały kształt i stałe elementy, a miasta etapowe wpisują w dolnej części owalu swoją nazwę i swoje charakterystyczne akcenty graficzne, najczęściej nawiązujące do charakterystycznej zabudowy portowej czy herbu miasta, podobnie jak było w logo szczecińskiego finału regat w 2007 roku i jak będzie w 2013 roku. Te znaki graficzne – powielane teraz wielokrotnie na koszulkach, gadżetach, wydawnictwach, itp., itd. – będą później pamiątką i gratką dla kolekcjonerów… A na trasie regat pierwsze emocje. Dzisiaj, tj. w czwartek 15 bm., o godz. 6.00, prowadził w klasie C nasz „Dar Szczecina”, a „Gaudeamus” był czwarty; „Endorfina” i „Zryw” były w klasie D odpowiednio na 5. i 12. pozycji, a „Pogoria” na 17. w klasie A. „Kapitan Głowacki” i „Dar Młodzieży” nie biorą udziału w wyścigu. Do mety mogą być jeszcze przetasowania, bo „piłka jest okrągła, a bramki są dwie”…
Wiesław Seidler
Na zdjęciach:
- aktualne i wcześniejsze loga regat (ze strony STI),
- stroje załóg szczecińskich i banderka regat (Fot.: W. Seidler)








