O sukcesie trzech samotnych żeglarek – Joanny Pajkowskiej, Nataszy Caban i najmłodszej z nich Marty Sziłajtis-Obiegło – które zgarnęły trzy pierwsze ogólnopolskie Nagrody Honorowe Rejs Roku 2009 (przyznawane przez żeglarzy z Gdyni i Gdańska), już pisałem. Teraz ogłoszony został werdykt kolejnego ogólnopolskiego rankingu na najważniejsze żeglarskie osiągnięcia minionego roku, prowadzonego dla odmiany przez środowisko warszawskie, pod hasłem „Jachtsmen Roku 2009”. Kapituła tej nagrody – pod przewodnictwem Jerzego Rakowicza – podkreśliła w komunikacie, że wybór był bardzo trudny, gdyż od kandydatów – w tym właśnie wszystkich trzech samotniczek - wymagano, aby ich wyczyn sportowy był jednocześnie „nieskazitelny etycznie i mógł stanowić w tych niełatwych moralnie czasach bezdyskusyjny wzór dla rzeszy młodych żeglarzy”. Zdaniem Kapituły żaden ze zgłoszonych samotnych rejsów nie spełniał wystarczająco obu wyżej wymienionych kryteriów, ale ostatecznie – po długich dyskusjach i konsultacjach – tytuł Jachtsmena Roku 2009 przyznano Nataszy Caban, która w grudniu zakończyła samotny rejs dookoła świata.
Sam jej rejs nie pobił rekordów prędkości ani czasu, o zwycięstwie zdecydowała wytrwałość Nataszy i jej działalność charytatywna, przy współpracy z Fundacją Anny Dymnej (spełnianie marzeń dwójki niepełnosprawnych dzieci – Karolinki, którą gościła na jachcie podczas postoju na Wyspach Kokosowych, i Roberta, którego zaprosiła na Karaiby). Dodam, że Natasza mieszka w Ustce, natomiast Karolinka Sawka, laureatka konkursu „Zaczarowanej piosenki im. Marka Grechuty”, mieszka z rodzicami w „naszej” podszczecińskiej Chojnie (obie były w czerwcu ub. roku na żeglarskim spotkaniu w Pałacu Młodzieży i razem są na zdjęciu).
Dodatkowo przyznano w powyższym żeglarskim rankingu tytuły najlepszego zawodnika, trenera, konstruktora i przedsiębiorcy, a także nagrodę specjalną „Pomocna dłoń”; wśród nagrodzonych nie było żeglarzy związanych ze Szczecinem. Nie przyznano natomiast nagrody w kategorii „Żeglarz Samotny” – wybór był zbyt trudny? Podróżników i żeglarzy czekają jeszcze inne rywalizacje i rankingi za ubiegłoroczne osiągnięcia, m.in. o nagrody „Kolosów”? Ciekawe, jak jury „Kolosów” oceni wyczyn Nataszy, a także pozostałych dwóch żeglarek? (przypomnę, że rejsy Joanny i Marty organizował i sponsorował szczeciński kapitan i konstruktor jachtów Andrzej Armiński). Tak czy inaczej sukces wszystkich trzech odważnych samotniczek jest wspaniały i już na trwałe zapisany w dziejach polskiego żeglarstwa, podobnie jak nasz szczeciński załogowy rejs jachtu „Stary”, wokół Islandii. Teraz mamy jubileuszowy rok 65-lecia polskiego żeglarstwa na Pomorzu Zachodnim. Jakimi sukcesami i wybitnymi rejsami wypełnią sezon 2010 szczecińscy żeglarze?
Wiesław Seidler
Na zdjęciach:
1. Natasza Caban w samotnym rejsie (z archiwum Nataszy)…
2. …i z Karolinką, na spotkaniu w Pałacu Młodzieży

.jpg)




