Prawie 90 sylwetek żeglarzy, ludzi niezwykłych, z pasją, uprawiających różne rodzaje żeglarstwa. To nie są suche biogramy,  a barwne, pełne emocji opowieści i wspomnienia.  Tworzą one ciekawą historię nie tylko szczecińskiego żeglarstwa. Autorka, Krystyna Pohl, znana publicystka morska,  zadała sobie trud, by każdą osobę inaczej zaprezentować, by podkreślić to, co wyróżnia ją spośród innych. Powstała książka, którą czyta się z wielkim zainteresowaniem. Żeglarze opowiadają nie tylko  o swoich rejsach, wyprawach, i jachtach, ale także o egzotycznych portach i wyspach, do których  dotarli.

”ŻEGLARZE” to pierwsza tego typu żeglarska monografia na polskim rynku. Są w niej zaprezentowane  sylwetki  żeglarzy w różny sposób związanych ze Szczecinem i Pomorzem Zachodnim. Niekoniecznie tu urodzonych, czy mieszkających. Ale Szczecin  był ważny w ich żeglarskiej karierze. Bo tu zaczynali bądź  kończyli  swoje rejsy i żeglarskie wyprawy, bo w szczecińskich stoczniach budowano dla nich jachty. Są też żeglarze z  różnych regionów Polski, ponieważ autorkę poruszyła ich historia, zaciekawiły żeglarskie przeżycia i dokonania.

Na kartach książki spotkamy m.in. : Andrzeja Armińskiego,  Krzysztofa Baranowskiego, Krystynę Chojnowską-Liskiewicz,  Wojciecha Jacobsona, Janusza Charkiewicza, Kazimierza Haskę, Henryka Jaskułę, Zbigniewa Kosiorowskiego, Macieja Krzeptowskiego, Tomasza Cichockiego,  braci Ludwińskich, Ludomira Mączkę, Joannę Pajkowską, Teresę Remiszewską, Krystiana Szypkę, Patryka Zbroję,  Leonida Teligę, Henryka Widerę, Edwarda Zająca.

Są w tej książce żeglarze, którzy odeszli na wieczną wachtę i tacy, którzy ciągle pływają. Są seniorzy i młodzi, ambitni, przebojowo zaczynający żeglarskie kariery.  Są sylwetki i wspomnienia pionierów żeglarstwa. Ma rację autorka twierdząc, że  ich wspomnienia, szczególnie młodzi Czytelnicy, będą czytać z niedowierzaniem. Dziś mając paszporty w szufladach, trudno uwierzyć, że były lata, w których wyprawa żeglarska poza jezioro Dąbie była niemożliwa. A rejsy morskie pozostawały odległymi marzeniami. Jednakże żeglarze tamtych, trudnych powojennych lat nie tracili  nadziei i entuzjazmu. I to dzięki nim  tak szybko odrodziło się żeglarstwo w zrujnowanym Szczecinie.

Oprócz sylwetek żeglarzy są też opisane sylwetki najciekawszych jachtów „pięknych, kultowych, z duszą”. Są też przypomnienia rejsów i wypraw, w których uczestniczyły. Osobnym rozdziałem są różnego rodzaju regaty, a tych w Szczecinie i regionie nie brakuje. Niektóre są rozgrywane od ponad sześciu dekad, inne od roku czy dwóch,  a już trafiły do kalendarza stałych imprez żeglarskich. Jest też zaprezentowany Zachodniopomorski Szlak Żeglarski, akwen o unikatowych walorach.

Książka jest o żeglarzach i żeglarstwie, a więc nie mogło zabraknąć informacji o szantach, Bractwie Wybrzeża czy Kaphornowcach.

Żeglarstwo, to podążanie za marzeniami. O tych marzeniach bardzo często mówią bohaterowie tej monografii. Są szczęśliwie, że dzięki żeglarstwu mogli je zrealizować.

Monografię „ŻEGLARZE” wydało szczecińskie wydawnictwo ZAPOL.

K. Larsen
Zobacz: okładka
Początek strony