W piątek, 23 lipca 2010 r. o godzinie 12:00 w Marinie Gocław im. Kpt. Kazimierza Haski, nastąpiło uroczyste otwarcie 46 Etapowych Regat Turystycznych. Pogoda była wprawdzie deszczowa, ale to nie przeszkodziło żeglarzom w dobrych humorach wysłuchać oficjalnego wystąpienia Prezesa Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego – dr Zbigniewa Zalewskiego, który życzył sukcesów, dobrej pogody i dobrej zabawy na wszystkich etapach regat.
Kolejna relacja Bola z zakończenia pierwszego etapu wielkich regat Tall Ships’ Races 2010:
„Jesteśmy w Aalborgu…Po południu parada uliczna. Tym razem sprawa nieco trudniejsza, pozbawieni zespołu Sambala, a co gorsza pozbawieni instrumentów muzycznych (bębnów) dajemy z siebie wszystko: żonglerka, latające gryfy, „dziesięciu murzynków”, falujące flagi… jakoś poszło… ale to co dla nas najważniejsze, było na zakończenie parady – rozdanie nagród iii….the first place in class C on corrected time, from Poland – „Dar Szczecina” - aaaaaaaaaaaa….. wszyscy krzyczymy, a nasz kapitan i I oficer – Kondziu, odbierają całkiem ładnie wyglądające trofeum.
W dniu 8 lipca około godziny 13-tej rozmawiałem telefonicznie z Edkiem Zającem. Edek wypłynął w poniedziałek 5 lipca z Ustki, popłynął w pobliże Gotlandii a następnie do Gdańska do JKM Neptun. W dniu 13.07 wieczorem w burzy z ulewami i piorunami Edek wpłynął do Liepaji (Lipawy). W dniu 14.07 Edek wypłynął z Lipawy w kierunku Ventspils. W dniu 16.07 rozmawiałem telefonicznie z Edkiem Zającem. Przypłynął do Ventspils na Łotwie. Wreszcie dobrze się wyspał na równej stępce.
Prowadzili nieprzerwanie od startu w Antwerpii do mety na redzie duńskiego Aalborga! Nie było łatwo. Po udanym starcie – jak donoszą w nadesłanej korespondencji - trafili na duży ruch statków i sztormowe wiatry, przy których część młodzieżowej załogi naszego „Daru Szczecina” poddała się Neptunowi, ale „starzy wyjadacze” - Jurek, Bolo, Kondzio i Ziar – poradzili sobie z potężnymi falami, zmianami żagli, przechyłami dochodzącymi do 70° (!) i regatową „jazdą na maxa”, z rekordową prędkością 16,6 węzła (przy zjeździe z fali nawet 21,3 węzła).
Corocznie ruszają na Bałtyk na otwarto-pokładowych DZ-ach. To prawdziwe żeglarskie „niedźwiedzie mięso”. Były już rejsy szlakiem latarni morskich, był rejs do Gdańska zakamarkami polskiego wybrzeża, a tym razem młodzi argonauci - w wieku od 15 do 19 lat - zaplanowali odważny rejs dookoła Rugii. Cztery jachty ze szczecińskiego Centrum Żeglarskiego nad jeziorem Dąbie – dwie DZ-ty, „Forsycja” i „Magnolia” – wyruszyły 11 lipca na dwutygodniową wyprawę.
Mają swoją tradycyjną oprawę i tradycyjne logo, w które teraz – na cztery lata – wpisany jest nasz Szczecin, główny sponsor słynnych międzynarodowych regat The Tall Ships’ Races’2010. Cała regatowa flotylla – w tym sześć jednostek ze Szczecinem na rufie (o czym już pisałem) – walczy od wtorku właśnie na wodach Morza Północnego, w pierwszym wyścigu, pomiędzy Antwerpią i duńskim Aalborgiem, potem będzie etap towarzyski, z Aalborga do norweskiego portu Kristiansand, i drugi wyścig – z Kristansand do angielskiego Hartlepool, z finałem w dniu 10 sierpnia.